
W programie „Gość Wydarzeń” w Polsat News politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Tomasz Słomka, odniósł się do niedawnych incydentów związanych z bezpieczeństwem byłego i obecnego prezydenta USA Donald Trump. Komentarz dotyczył m.in. strzelaniny podczas wydarzenia w Waszyngtonie, która ponownie wywołała dyskusję o zagrożeniach wobec amerykańskich przywódców oraz o ich politycznych konsekwencjach.
Ekspert zwrócił uwagę, że seria incydentów i zamachów wokół Donalda Trumpa w ostatnich latach może wpływać na sposób, w jaki jest on postrzegany przez opinię publiczną. Jak zaznaczył, część obserwatorów w sposób spekulacyjny zastanawia się, czy tego typu wydarzenia nie wzmacniają wizerunku polityka jako „ofiary systemu”, co może przekładać się na większą mobilizację jego zwolenników. W jego ocenie takie sytuacje w spolaryzowanej polityce mogą prowadzić do zjawiska tworzenia „politycznych wyznawców”, a nie tylko wyborców.
Prof. Słomka podkreślił również, że współczesna polityka w USA coraz bardziej nabiera cech „militaryzacji języka i zachowań”, co widoczne jest w ostrych wypowiedziach i retoryce konfliktu. Zwrócił uwagę, że tego typu narracja wzmacnia emocjonalny odbiór polityków i sprzyja budowaniu wizerunku silnych liderów, co może być atrakcyjne dla części społeczeństwa, ale jednocześnie pogłębia podziały polityczne.
W rozmowie pojawił się także wątek porównania amerykańskiego i europejskiego modelu polityki. Ekspert zaznaczył, że choć Donald Trump stał się ważnym punktem odniesienia dla części ruchów populistycznych także w Europie, to europejski system polityczny funkcjonuje według innych standardów i ograniczeń. Jednocześnie ostrzegł, że mimo różnic również w Europie można zauważyć postępującą brutalizację debaty publicznej, choć jej skala pozostaje inna niż w Stanach Zjednoczonych.
#DonaldTrump #USA #GośćWydarzeń #TomaszSłomka #Zamach #Bezpieczeństwo #PolaryzacjaPolityczna #DwudziestaPięćdziesiąt #RadioDobregoPrzekazu

