
atrzymanie prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza w związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto wywołało kolejną dyskusję o przyszłości władz PKOl. Do sprawy odnieśli się były prezydent Bronisław Komorowski oraz były premier Leszek Miller.
Komorowski: Sprawa może zataczać coraz szersze kręgi
Bronisław Komorowski w programie „Prezydenci i premierzy” ocenił, że postępowanie dotyczące Zondacrypto może mieć dalszy ciąg. Zwrócił uwagę na zeznania osób współpracujących ze śledczymi i zasugerował, że sprawa może objąć również kolejne osoby.
Są to jednak przewidywania i opinie byłego prezydenta – zakres odpowiedzialności poszczególnych osób będzie ustalany przez organy prowadzące postępowanie.
Miller o przyszłości Piesiewicza w PKOl
Leszek Miller stwierdził natomiast, że bez względu na dalszy przebieg postępowania sytuacja mocno uderzyła w wizerunek prezesa PKOl.
Zdaniem byłego premiera pozostanie Piesiewicza na stanowisku mogłoby negatywnie wpływać na wiarygodność całego Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Miller wskazał również, że ważnym pytaniem pozostaje to, czy Piesiewicz sam zdecyduje się ustąpić.
Radosław Piesiewicz trafił do aresztu
Piesiewicz został zatrzymany w Warszawie, a następnie usłyszał zarzuty związane m.in. z płatną protekcją. Nie przyznał się do winy.
Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania. Należy podkreślić, że postępowanie jest w toku, a postawienie zarzutów i zastosowanie aresztu nie przesądzają o winie.
Sprawa związana z Zondacrypto pozostaje rozwojowa i może mieć znaczenie nie tylko dla samego Piesiewicza, ale również dla przyszłości władz Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
#RadosławPiesiewicz #PKOl #Zondacrypto #LeszekMiller #BronisławKomorowski #DwudziestaPięćdziesiąt #RadioDobregoPrzekazu #RuchDobrychPolaków

