Glapiński walczy o być albo nie być w NBP. Rząd wyciągnie pomocną dłoń?

Prezes Narodowy Bank Polski Adam Glapiński rozpoczął ofensywę w sprawie powołania na kolejną kadencję wiceprezes Marta Kightley. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, wniosek w tej sprawie trafił już do Kancelaria Prezydenta RP, jednak kluczowa będzie kontrasygnata premiera Donald Tusk. Stawką jest nie tylko przyszłość „prawej ręki” prezesa, ale także układ sił w banku centralnym przed wyborami parlamentarnymi.

W 2026 roku NBP czekają istotne zmiany personalne. Kadencje kończą kolejne osoby z zarządu, a brak nowych nominacji może doprowadzić do paraliżu instytucji, ponieważ ustawowo zarząd musi liczyć co najmniej sześciu członków (bez prezesa). Glapiński, nie mogąc samodzielnie powołać nowych osób bez zgody premiera, znalazł się pod silną presją polityczną.

Według doniesień prezes NBP miał zaoferować rządowi określone „korzyści” w zamian za podpis premiera – m.in. łagodniejszą ocenę finansów publicznych oraz dalsze obniżki stóp procentowych. W tle pojawia się również wątek wcześniejszych interwencji walutowych z lat 2020 i 2022, którymi interesuje się sejmowa komisja. Dla rządu decyzja oznacza polityczne ryzyko, ale także potencjalne korzyści wizerunkowe i gospodarcze przed wyborami.

Premier może jednak wykorzystać tzw. „zamrażarkę”, czyli wstrzymać decyzję do listopada, gdy wygaśnie kadencja kolejnego wiceprezesa. Brak rozstrzygnięcia mógłby osłabić wiarygodność banku centralnego i stać się elementem politycznej rozgrywki między rządem a opozycją. Dla Glapińskiego to walka nie tylko o Kightley, lecz także o utrzymanie większości i kontroli w zarządzie NBP.

#NBP #AdamGlapiński #MartaKightley #DonaldTusk #Gospodarka #BankCentralny #Wybory #DwudziestaPięćdziesiąt #RadioDobregoPrzekazu

https://wiadomosci.radiozet.pl/polityka/glapinski-walczy-o-byc-albo-nie-byc-w-nbp-rzad-wyciagnie-pomocna-dlon

Dodaj komentarz