Cyrk przykrywką do handlu dzikimi zwierzętami. Jest wyrok

Na 2 lata więzienia poznański sąd skazał właściciela hodowli dzikich zwierząt w Pyszącej (pow. śremski). Maciej M. przez kilka lat formalnie prowadził cyrk, a w rzeczywistości handlował zwierzętami. Trzymał je w warunkach zagrażających ich życiu i zdrowiu.

Mężczyzna miał tygrysy, antylopy i pumy

W 2017 r. na terenie hodowli Macieja M., zarejestrowanej jako cyrk, policja znalazła niemal 300 zwierząt. Były wśród nich m.in. tygrysy, lamparty, rysie, antylopy czy pumy.

Stan pomieszczeń i wybiegów miał zagrażać życiu i zdrowiu przetrzymywanych zwierząt. Część z nich ewakuowano do polskich ogrodów, a część przyjęły europejskie azyle dla dzikich zwierząt.

W poniedziałek Sąd Okręgowy w Poznaniu uznał właściciela hodowli w Pyszącej za winnego m.in. znęcania się nad zwierzętami, łamania praw pracowniczych, fałszerstwa, przywłaszczenia zwierzęcia czy spowodowania zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób. Sąd skazał mężczyznę na dwa lata więzienia, a także orzekł przepadek części jego zwierząt.

Maciej M. został też objęty zakazami posiadania wszelkich zwierząt oraz prowadzenia jakiejkolwiek działalności związanej z hodowlą i utrzymaniem zwierząt przez 10 lat. Ma także zapłacić łącznie 100 tys. zł nawiązki na cel związany z ochroną zwierząt.

https://www.rmf24.pl/regiony/poznan/news-cyrk-przykrywka-do-handlu-dzikimi-zwierzetami-jest-wyrok,nId,8066251

Dodaj komentarz