
Przyrodnicy w Tatrach obserwują coraz większą aktywność niedźwiedzi, które wybudzają się z zimowej drzemki. Choć spotkania ludzi z tymi zwierzętami nie należą do rzadkości, przypadki ataków na człowieka są incydentalne. Ostatni odnotowano 6 marca w lesie w pobliżu Kalnicy w województwie podkarpackim – mieszkaniec został zaatakowany i trafił do szpitala, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) przypominają, że najbezpieczniej poruszać się wyłącznie po wyznaczonych szlakach turystycznych i unikać wędrówek po zmroku. Ważne jest również, by nie pozostawiać na trasach śmieci ani resztek jedzenia, a tym bardziej nie dokarmiać dzikich zwierząt.
Podczas wędrówki należy sygnalizować swoją obecność spokojną rozmową lub pogwizdywaniem, aby nie zaskoczyć zwierzęcia. W razie bezpośredniego spotkania z niedźwiedziem kluczowe jest zachowanie spokoju: należy powoli się wycofywać, nie wykonywać gwałtownych ruchów, nie krzyczeć i utrzymywać dystans.
Eksperci TPN podkreślają, że ucieczka nie jest skutecznym rozwiązaniem – niedźwiedź potrafi rozpędzić się nawet do 50 km/h. Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku niedźwiedzicy z młodymi. W Polsce niedźwiedzie są objęte ścisłą ochroną, a ich główną ostoją są Bieszczady.
#Tatry #Niedźwiedzie #TPN #Bezpieczeństwo #Wędrówki #Bieszczady #OchronaPrzyrody #Turystyka #DwudziestaPięćdziesiąt #RadioDobregoPrzekazu

