
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ostro skrytykował prezydencki projekt ustawy dotyczącej sądownictwa. Odnosząc się do propozycji przedstawionej przez Karol Nawrocki, nazwał ją „ustawą kagańcową bis” i stwierdził, że jest „gorsza niż to, co wymyślił minister Ziobro”. Według niego nowe przepisy nie tylko ograniczałyby niezależność sędziów, ale wprowadzałyby wobec nich mechanizmy represyjne.
Prezydent zawetował wcześniej nowelizację ustawy o Krajowa Rada Sądownictwa przygotowaną przez resort sprawiedliwości i zaproponował własne rozwiązania. Projekt ma na celu przeciwdziałanie podważaniu nominacji sędziowskich powołanych na wniosek KRS. Jednocześnie zawiera przepisy karne przewidujące kary od sześciu miesięcy do nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Żurek podkreślił, że projekt przewiduje sankcje wobec sędziów stosujących orzeczenia unijne oraz wyroki legalnych sędziów Sąd Najwyższy. Jego zdaniem takie regulacje byłyby bezprecedensowe i mogłyby doprowadzić do poważnego konfliktu z prawem Unii Europejskiej. Minister ocenił, że przyjęcie ustawy w tej formie oznaczałoby cofnięcie polskiego systemu prawnego „do prawniczego średniowiecza”.
Szef resortu zapowiedział jednocześnie „plan B”, polegający na mobilizacji środowiska sędziowskiego w celu odbudowy niezależności KRS. Zakłada on oddolny wybór 15 sędziów-członków Rady przez zgromadzenia sędziowskie w całym kraju, a następnie uszanowanie tego wyboru przez większość parlamentarną. Żurek zapewnił, że będzie konsekwentnie dążył do odbudowy niezależnych instytucji wymiaru sprawiedliwości.
#Sądownictwo #KRS #WaldemarŻurek #KarolNawrocki #ReformaSądownictwa #DwudziestaPięćdziesiąt #RadioDobregoPrzekazu

